Ciągniki leśne Valtra pracujące w czeskich lasach

21.05.2014
Ciągniki leśne Valtra pracujące w czeskich lasach
Lasy Bohemii w górzystym północnym i zachodnim regionie Republiki Czeskiej grają echem ciężko pracujących ciągników Valtra. Ciągnik Valtra 6300, który wyjeździł już 24 000 motogodzin, transportuje gałęzie z miejsca ścinki aż do lokalnej drogi, gdzie nowe maszyny z serii S rozdrabniają je na potrzeby pobliskiej elektrowni.
200 pracowników czeskiej firmy Solitera pracuje w prywatnych i państwowych lasach Bohemii, zachodniego regionu Republiki Czeskiej. 9 maszyn pracuje przy ścince drzew, a kolejnych 15 wywozi je z lasu. Ciągniki Valtra są wykorzystywane do transportu i rozdrabniania gałęzi. 

Podstawą produkcji zrębków stały się tu dwa ciągniki z serii S wyposażone w rębaki Jenz, 10 mniejszych ciągników Valtra, które zbierają odpady po ścince drzew na terenach leśnych oraz sześć ciężarówek, które przewożą zrębki z miejsca rozdrabniania, zazwyczaj od razu do elektrowni. Praca przeprowadzana jest ostrożnie i dokładnie, a miejsce, w którym rozdrabniane jest drewno, zostaje starannie posprzątane. Solitera także sadzi drzewa, aby zastąpić te, które zostały ścięte.

– Zaczęliśmy rozdrabniać drewno w 2003 roku, gdy kupiliśmy pierwsze ciągniki Valtra – 6300 oraz 6800. Obydwa te ciągniki nadal są w użyciu. Już wtedy renoma Valtry, jeśli chodzi o traktory do użytkowania w lesie nie miała sobie równych. Dzięki wysokiemu prześwitowi, przestronnej kabinie oraz układowi jazdy tyłem TwinTrac są one świetnie przystosowane do prac leśnych. Nasze ciągniki Valtra okazały się być solidnymi i pewnymi maszynami, a nasi kierowcy je lubią – mówi Roman Šantora, który zajmuje się nadzorem działań przy rozdrabnianiu drewna prowadzonym przez Soliterę.

Gałęzie i wierzchołki drzew do rozdrobnienia

W krajach skandynawskich małe drzewa oraz takie, które mają niekształtne pnie są rozdrabniane, zaś w Republice Czeskiej rozdrabniane są głównie gałęzie i wierzchołki drzew. Gałęzie są jeszcze zielone, a kawałki po rozdrobnieniu są bardzo małe, by sprostać wymaganiom pieców w elektrowniach. Powstałe zrębki trafiają między innymi do elektrowni w Plzeň i Kladno, gdzie stanowią 30 % paliwa (pozostałe 70 % stanowi węgiel brunatny). 

– Musimy regularnie dostarczać zrębki drzewne, bo chociaż Solitera ma swoje własne magazyny, podobnie zresztą jak elektrownie, są one raczej małe, zaś świeżych zrębków nie można przechowywać zbyt długo, gdyż zaczynają się przegrzewać. Niezawodne maszyny są kluczowe dla całego procesu rozdrabniania i dostarczania drewna, ponieważ nasi Klienci w elektrowniach nie są zainteresowani obietnicami bez pokrycia – mówi Šantora.

Specjalne podziękowania wędrują do naszego lokalnego dealera Agroobchod i importera Topagri. Na przykład, gdy szyba w drzwiach w jednym z naszych ciągników z serii S została rozbita, importer dostarczył nowe drzwi ze swoich magazynów w ciągu kilku godzin. Gdy te same drzwi uległy uszkodzeniu zaledwie kilka dni później, Topagri użył szyby z jednego ze swoich ciągników demo i zainstalował ją w ciągniku Klienta bez opóźnień. Dzięki temu praca przebiegała bez przerw, a elektrownie miały stały dopływ zrębków drewnianych. 

– Nasz ciągnik z serii S zużywa 27 litrów paliwa na godzinę, w co wliczony jest zarówno transport jak i rozdrabnianie. Ciągnik jest obsługiwany przez jednego kierowcę i jednego asystenta w ciągu dwunastogodzinnej zmiany. Produkujemy od 1000 do 1200 m3 każdego dnia. Miejsca, w których rozdrabniamy drewno są oddalone od siebie o dziesiątki kilometrów – Wyjaśnia Šantora.

T202 Direct i pracownicy leśni oczyszczają hektar terenu pod liniami wysokiego napięcia w ciągu jednego dnia

Ciągnik Valtra T202 Direct cofa się powoli choć pewnie aż do krzewu pod linią wysokiego napięcia. Rozdrabniacz z tyłu ciągnika zmienia 2 metrowe krzaki w drobny pył. Trzech pracowników leśnych pracuje wraz z ciągnikiem, ścinając krzewy wokół słupów wysokiego napięcia i innych miejsc, do których ciągnik nie jest w stanie dotrzeć. Zajmują się oni także ścinką i przycinaniem drzew rosnących zbyt blisko przewodów wysokiego napięcia. 

– Szerokość przecinki waha się w zależności od linii wysokiego napięcia. Przykładowo tutaj robimy 15-metrową przecinkę. To zupełnie inna praca niż przy ścince drzew. Trzeba być bardzo ostrożnym, by nie uszkodzić przewodów – mówi Milan Šindelář, pracownik leśny.

Šindelář ma trzy ciągniki Valtra, T202 Direct oraz T191 Advance, które działają z rozdrabniaczami Ahwi, zaś N111eH pracuje z rębakiem Junkkari. Šindelář zatrudnia także podwykonawców. Ciągnik T202 Direct pracuje około tysiąca godzin w ciągu roku, jako że prace te wykonywane są jedynie od października do marca, gdy drzewa zimują. Firma, która posiada linie wysokiego napięcia, płaci za metr kwadratowy, a konkurencja wśród potencjalnych kontrahentów jest duża.

– Ten ciągnik Valtra ma układ jazdy tyłem TwinTrac, metalowy zbiornik paliwa, opony leśne Nokian, bezstopniową przekładnię, szyby poliwęglanowe oraz pneumatyczne zawieszenie osi przedniej. Spód ciągnika jest wzmocniony, kabina chroniona kratą ochronną a z przodu znajduje się wciągarka do wyrywania drzew. Traktor jest solidny i mocny – mówi Milan Šindelář.

Ciągnik T202 Direct zazwyczaj jest obsługiwany przez brata Milana, Radka Šindelářa. Firma zatrudnia osiem osób, cztery z nich przygotowują miejsce pracy, wysyła oferty i zajmuje się ustaleniami, takimi jak możliwość dojazdu prywatnym drogami lub przejazdu po polach. Pracownicy są w stanie oczyścić dziennie około hektara terenu pod liniami wysokiego napięcia.


« Powrót na stronę główną